Batoniki Bounty zwykle kupowałam w sklepie. Batoniki, które uwielbia mój syn. W domu wszystko można zrobić - jak się tylko chce :) Jak widać mi zachciało się domowych bounty. Przygotowując je wiem co jem. Nie są pracochłonne. Naprawdę. Masę zrobiłam wieczorem, wstawiłam do lodówki. Na drugi dzień pijąc kawę z przyjaciółką oblałam je czekoladą.Zajęło mi to tylko kilka minut. Cierpliwość potrzebna jest w zgniataniu masy na kształt kulek i kostek. Nic trudnego - naprawdę! Przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki.
Składniki na ok.15 sporej wielkości kulek i 6 mniejszych batoników:
- 200 g wiórków kokosowych
- 100 ml śmietany kremówki
- 70 g cukru pudru
- 70 g masła
- kilka kropel aromatu rumowego
Polewa:
- 150 g mlecznej czekolady
- 50 g gorzkiej czekolady

Wykonanie:
Kremówkę i masło podgrzewamy w garnku do momentu,aż masło się roztopi. W misce wiórka kokosowe wymieszać z cukrem pudrem.Kiedy masło się rozpuści, mieszankę kremówki i masła wlewamy do wiórków kokosowych, dodajemy aromat i mieszamy. Powstałą masę ugniatamy łyżką. Nabieramy masę łyżeczką i w dłoniach formujemy kulki, ugniatając mocno masę w dłoniach. Uformowane kulki układamy w zamykanym pojemniku i wkładamy do lodówki na min. 2 h. Można na całą noc tak jak ja to zrobiłam. Kiedy nasze kulki są już gotowe do polania czekoladą, przygotowujemy polewę, a raczej roztapiamy czekolady na parze lub w kąpieli wodnej. Każdą kulkę zanurzamy w roztopionej czekoladzie i układamy na tacy wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do lodówki,aby czekolada zastygła. Wystarczy niecała godzina. Kiedy czekolada zastygnie, pozostaje nam tylko konsumpcja :) Są pyszne!
SMACZNEGO życzy BLONDYNKA :)