Składniki:
- ok. 1 kg schabu w kawałku
- 1 łyżeczka (10g) soli peklowej
- 1/2 łyżeczki pieprzu
- 1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki Skworcu
- 1/4 łyżeczki chili
- 1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego
- 1 ząbek czosnku
- 3 łyżeczki majeranku Skworcu
Wykonanie:
Użyłam cienkiego i małego kawałka schabu, który przecięłam na dwa mniejsze kawałki i w szynkowarze ułożyłam jeden na drugi.
Wszystkie przyprawy wymieszałam w miseczce. Schab umyłam pod bieżącą zimną wodą, osuszyłam ręcznikiem papierowym. Natarłam mieszanką przypraw. Na koniec wtarłam czosnek przeciśnięty przez praskę. Tak przygotowane mięso włożyłam do szynkowara,jeden kawałek na drugi i zamknęłam szynkowar i wstawiłam go do lodówki na 4 dni.
Po czterech dniach na dnie garnka umieściłam lnianą ściereczkę, zagotowałam wodę, zmniejszyłam płomień na najmniejszy, aby były widoczne tylko pęcherzyki powietrza, ale żeby woda się nie gotowała. Do wrzącej wody wstawiłam szynkowar. Poziom wody sięgał po brzegi szynkowaru. Chodzi tu o to aby woda nie dostała się do wnętrza szynkowaru. Szynkowar trzymałam w tej "pyrkające"j wodzie przez 2 godziny. Po dwóch godzinach włożyłam termometr przez otwór znajdujący się w szynkowarze i mięso miało dokładnie 70 stopni. Po tym czasie szynkowar wyciągnęłam z garnka i włożyłam go do komory zlewu napełnionej zimną wodą i w taki sposób wystudziłam. Zimny szynkowar z mięsem (nadal zamknięty) włożyłam na noc do lodówki. Dopiero rano polałam miskę szynkowara gorącą wodą i wyciągnęłam mięso,a efekt możecie zobaczyć na zdjęciach. Mięsko super, wokół galaretka (bez potrzeby użycia żelatyny).
SMACZNEGO życzy BLONDYNKA :)