Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwester. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwester. Pokaż wszystkie posty

sierpnia 28, 2015

Drink Lodowata Blondynka :)

Drink Lodowata Blondynka :)

Receptura na ten drink jest moja własna, autorska. Opracowałam go kilka lat temu. Rzadko pijam alkohol, a ten drink to jeden z moich ulubionych. Jest dość zdradliwy, bo w smaku tak pyszny, że trudno skończyć na jednej szklance. W pierwszej chwili jak zrzuciłam zdjęcia do komputera uśmiechnęłam się, drink z ludwikiem he he he  :) Spokojnie to syrop miętowy ;)


Składniki na 1 szklaneczkę:
  • 25 ml lub 50 ml wódki czystej (u mnie Finlandia)
  • Sprite
  • 1/2 cytryny
  • lód (najlepiej kruszony)
  • 2 gałązki świeżej mięty
  • barmański syrop miętowy

Wykonanie:
Cytrynę kroję na kawałki i usuwam białe błonki, to zgrubienie ze środka. Ubijam na dnie szklanki, aby puściła jak najwięcej soku, zalewam niewielką ilością syropu miętowego. Na to układam pokruszony lód. Lód kruszę na dwa sposoby, albo a w malakserze, albo owijam ściereczką i kruszę go za pomocą tłuczka do mięsa :) Więc lodu wkładam  do połowy szklanki, układam zgniecione listki mięty, dosypuję lód po same brzegi szklanki, wlewam wódkę i dopełniam napojem Sprite. Delikatnie mieszam. Nie lubię szklanek dekorowanych cukrem, lubię proste dekoracje, u mnie to plasterek cytryny i gałązka mięty pomarańczowej. Można zamiast cytryny użyć limonkę.
NA ZDROWIE życzy BLONDYNKA :)



czerwca 26, 2015

Mousse au Chocolat z Likierem Kokosowym (mus czekoladowy)

Mousse au Chocolat z Likierem Kokosowym (mus czekoladowy)

Dziś chciałam Wam pokazać podrasowaną wersję pewnego musu, podanie idealne na przyjęcie. Kiedyś ten deser pokazałam Wam w szklanych pucharkach, w których również prezentuje się świetnie. Przed Wami Mousse au Chocolat! To jest wyjątkowy deser, nie ma potrzeby go słodzić, przygotowanie zajmuje kilkanaście minut i jest to nasz ulubiony deser. Deser obok, którego nie da się przejść obojętnie. Zawartość talerzy, które widzicie na zdjęciu wyżej zniknęła w przeciągu godziny. Przyznam się, ja też podjadałam, tak! Zwykle największą frajdę mam z przygotowania słodkości, a tu po prostu nie mogłam się powstrzymać :) 


Składniki na 4 pucharki lub kilkanaście takich malutkich foremek:
  • 100 g dobrej gatunkowo czekolady deserowej (gorzkiej)
  • 3 jajka
  • szczypta soli
  • 3-4 łyżki likieru kokosowego (użyłam Coconut Milk Canari)


DODATKOWO UŻYŁAM:
  • 100 ml śmietany kremówki 30 %
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • czekoladowe foremki mini
  • czekoladowe trójkąty białe
  • czekoladowe mikro krople mleczne mix

Wykonanie:
W pierwszej kolejności dokładnie myję jajka w gorącej wodzie i oddzielam białka od żółtek. Potem rozpuszczam czekoladę w kąpieli wodnej. W czasie kiedy czekolada rozpuszcza się ubijam białka z solą na sztywną pianę. Miskę z czekoladą zdejmuję z garnka, stawiam na blacie i mieszam szpatułką. Nie przerywając mieszania dodaję po jednym żółtku. Mieszam szpatułką. Nie przejmujcie się, bo w tym czasie masa będzie mocno gęstniała. Kochani, nie przejmujemy się i dalej mieszamy. Kiedy żółtka mam już wmieszane w czekoladę dodaję białka w trzech częściach. Nadal nie przerywam mieszania. W tym momencie masa staje się już luźniejsza. Kiedy mam już wmieszaną ostatnią część białek dodałam po jednej łyżce likieru kokosowego. Łyżka po łyżce. W tym momencie mus powinien mieć konsystencję surowego ciasta na biszkopt, moje biszkopty mają zbliżoną konsystencję.


Teraz tak. Jak nie macie czekoladowych foremek macie trzy wyjścia: kupić, zrobić na przykład w silikonowych foremkach na muffiny lub po prostu przelać do kieliszków lub pucharków. Ja musem wypełniłam czekoladowe foremki. Wstawiłam do lodówki na około 30 minut, w tym czasie mus zgęstniał. Ubiłam 100 ml śmietanki kremówki z 1 łyżeczką cukru pudru i wycisnęłam kleksy z ubitej śmietany. Ozdobiłam białymi trójkątami i posypałam mikro kroplami czekoladowymi, które stały się moją ulubioną posypką :) No i co? Zjadamy albo czekamy na gości! 
SMACZNEGO życzy BLONDYNKA :)


grudnia 21, 2014

Sałatka z Tuńczykiem podana w Cytrynach i Krem z Karczochów z Pomidorami

Sałatka z Tuńczykiem podana w Cytrynach i Krem z Karczochów z Pomidorami

Tuńczyk, produkt uwielbiany w moim domu. W wirze przedświątecznych przygotowań chciałam się po prostu zatrzymać i odpłynąć. Śniadanie nie musi być nudne, dla mnie było to śniadanie, dla Was może to być również oryginalne podanie sałatki na tak zwanej domówce, tym bardziej, że niedługo Sylwester ;) Sałatka pyszna, minimalizm składników nadaje jej lekkości, a w połączeniu z kremem z karczochów po prostu bajka!



Składniki:
  • 4 cytryny
  • 3 jajka
  • 2 puszki tuńczyka w sosie własnym
  • 1 ogórek
  • 5 łyżek majonezu
  • 1/2 pęczka koperku
  • 2 gałązki natki pietruszki
  • świeżo zmielona sól morska
  • świeżo zmielony pieprz
  • cukier
  • 1 pomidor
  • krem z karczochów Mantini

Wykonanie:
Jajka ugotowałam na twardo, ostudziłam i pokroiłam w kostkę. Cytryny umyłam, sparzyłam wrzątkiem. Każdej cytrynie odkroiłam wierzch na 4/5 wysokości i troszkę ścięłam od spodu, aby cytryny mogły stać. Ostrym nożykiem wycięłam miąższ cytryn. Miąższ z jednej cytryny posiekałam drobno i włożyłam do malutkiej miseczki. Koperek i natkę pietruszki drobno posiekałam i włożyłam do miseczki, w której znajdował się posiekany miąższ z cytryny. Ogórek umyłam, obrałam, wydrążyłam nasiona, resztę pokroiłam w drobną kostkę i dorzuciłam do pokrojonych jajek. Tuńczyka odsączyłam na sicie, rozdrobniłam go i dorzuciłam do jajek i ogórka. Wszystko wymieszałam. Do małej miseczki z cytryną i posiekaną zieleniną dodałam majonez, który przyprawiłam solą, pieprzem i cukrem do smaku, wymieszałam wszystko i zawartość miseczki wyłożyłam do pokrojonych składników, wszystko razem wymieszałam.
Krem z karczochów miałam oryginalny włoski, gotowy w słoiczku, który nabyłam w sklepie Mantini. Pomidora sparzyłam wrzątkiem, obrałam ze skórki i pokroiłam w kostkę, uprzednio usuwając gniazda nasienne. Przy pomocy obręczy do potraw ułożyłam na talerzu w kolejności, krem z karczochów, warstwa pomidorów, krem z karczochów, warstwa pomidorów. Obok postawiłam dwie wydrążone cytryny, które napełniłam sałatką z tuńczyka. talerz ozdobiłam listkami pietruszki.
SMACZNEGO życzy BLONDYNKA :)

sierpnia 24, 2014

Rolada Szpinakowa z Łososiem i Serkiem z Chrzanem

Rolada Szpinakowa z Łososiem i Serkiem z Chrzanem

Rolada szpinakowa, jak ja się bałam ją robić. Nawet sobie tego nie wyobrażacie. To jest moja pierwsza w życiu rolada :) Teraz z perspektywy czasu, napiszę, że wcale nie ma się czego bać! Ciekawa w smaku, efektowna w podaniu, idealna na różne okazje, czego chcieć więcej? Bazowy przepis, na którym się wzorowałam pochodzi z bloga Razem Smaczniej, nie do końca trzymałam się tego przepisu, nie byłabym sobą, gdybym nie dodała czegoś inaczej, więcej lub mniej niż w przepisie. Wyszło przepysznie!


Składniki:
  • 450 g szpinaku rozdrobnionego, mrożonego IGLOTEX
  • 200 g wędzonego łososia norweskiego SUEMPOL
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka masła
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 4 jajka (żółtka i białka osobno)
  • sól
  • pieprz biały
  • gałka muszkatołowa
  • 250 g serka kremowego śmietankowego
  • 3 łyżeczki chrzanu

Wykonanie:
Szpinak rozmroziłam na sitku, w niedużym garnku rozpuściłam masło, włożyłam rozmrożony szpinak i przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku i podsmażyłam chwilkę. Na końcu doprawiłam solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Podsmażony szpinak wystudziłam. Dodałam do niego roztrzepane widelcem żółtka i mąkę, wymieszałam łyżką, na koniec wmieszałam ubite na sztywno białka. Masę szpinakową wylałam do formy o wymiarach 30x20 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Całość wyrównałam i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piekłam około 20 minut. Po tym czasie wyłożyłam ciasto na lnianą ściereczkę, szybko, ale delikatnie ściągnęłam papier do pieczenia i ciasto szpinakowe zwinęłam w ściereczkę w kształt rolady (długość rolady 30 cm). Odstawiałam do wystudzenia. W czasie, w którym rolada stygła, wyjęłam serki śmietankowe, do których włożyłam chrzan i dokładnie je rozmieszałam. Zimne ciasto szpinakowe rozwinęłam na ściereczce, posmarowałam serkiem z chrzanem, na serek wyłożyłam płaty łososia wędzonego, a potem wszystko razem ciasno zwinęłam w roladę. Zwiniętą roladę owinęłam folią spożywczą i włożyłam do lodówki na całą noc. Rano pokroiłam ją i efekty możecie zobaczyć na zdjęciach :)
SMACZNEGO życzy BLONDYNKA :)

sierpnia 17, 2014

Tatar z łososia w ogórku

Tatar z łososia w ogórku

Tak bardzo posmakował mi Tatar z łososia na styl japoński, że postanowiłam zrobić kolejny tatar, ale w innym wydaniu. Padło na tatar z łososia w ogórku, na który natknęłam się na stronie Kulinarni, wykonywała ten tatar Basia Ritz, nasz pierwszy Master Chef w Polsce. Zamiast cebulki dymki użyłam czerwonej. Ten tatar jest równie pyszny, a co najważniejsze mój syn zjadł dwa kawałki :)


Składniki na 8 takich kawałków:
  • 100 g fileta z łososia lub gotowy tatar Suempol (ja użyłam gotowego, jest to posiekane mięso łososia)
  • 25 ml sosu sojowego
  • 0,5 łyżeczki wasabi
  • 0,5 czerwonej cebuli
  • kiełki rzodkiewki do przybrania
  • 2 świeże ogórki długie i niezbyt cienkie

Wykonanie:
Ogórki obrałam ze skórki, pokroiłam w poprzek na 5 cm kawałki. Środek wydrążyłam, zostawiając odrobinę miąższu na jednym końcu, który tworzył dno. Filet z łososia drobno siekamy. Jeśli używamy gotowego tatara, czyli posiekane mięso odpuszczamy sobie siekanie w takim wypadku. Cebulę posiekałam i wymieszałam z mięsem. W osobnej miseczce zmieszałam sos sojowy z wasabi i wlałam część zawartości do mięsa, dobrze wymieszałam. Na koniec zostało mi włożyć tatar do wydrążonych ogórków, przybrałam kiełkami rzodkiewki. Efekt widzicie na zdjęciach.
SMACZNEGO życzy BLONDYNKA :)

sierpnia 14, 2014

Tatar z Łososia na Styl Japoński

Tatar z Łososia na Styl Japoński

Jestem zachwycona smakiem tej przystawki. Każdy składnik z talerza składa się niesamowity smak całego dania. Warto poświęcić chwilkę na przygotowanie tego tatara. Możecie przygotować sobie go w domu bez żadnej okazji, ale równie świetnie sprawdzi się na przyjęciu.



Klika słów o Suempol. Suempol to firma, która poprosiła mnie o opinię na temat ich nowego produktu jakim jest tatar z łososia. Jest to posiekane zasolone mięso z łososia, ułożone na małej tacy o gramaturze 100 g. Ważna informacja: TATAR Z ŁOSOSIA W OPAKOWANIU 100g ZNAJDZIECIE OBECNIE WE WSZYSTKICH SKLEPACH SIECI BIEDRONKA NA TERENIE MAŁOPOLSKI.
A teraz wracamy do przepisu. Na przepis natknęłam się na stronie Kulinarni, w oryginale nie znajdziemy pomidorów, które świetnie się wkomponowały w pozostałe składniki, ale kawior. Ja wymyśliłam sobie pomidory, a kawior pominęłam. Wyszło pysznie dla podniebienia i przyjemnie dla oka :)



Składniki na 2 duże tatary:
  • 200 g tatar z łososia Suempol lub 200 g fileta z łososia, który musimy samodzielnie posiekać
  • 50 ml oliwy z oliwek
  • kawałek cukinii
  • 1 pomidor
  • kiełki rzeżuchy do przybrania
  • 1 łyżka wasabi
  • 50 ml sosu sojowego
  • 4 łyżki soku z limonki lub cytryny
  • 1 cebulka dymka
  • 1 łyżka lekko zmielonej soli ziarnistej

Wykonanie:
Łososia siekamy, a jeśli używamy tatar z łososia Suempol pomijamy tą czynność. Awokado obieramy ze skóry, usuwamy pestkę i kroimy w kostkę, skrapiamy sokiem z cytryny, aby awokado nie zbrązowiało. Dymki kroimy w cienkie krążki. Pomidora myjemy, polewamy wrzątkiem, ściągamy z niego skórkę, usuwamy gniazda nasenne i kroimy w kosteczkę. Sos sojowy i wasabi mieszamy razem i odstawiamy. Oliwę mieszamy z resztą soku z cytryny lub limonki i solą. Cukinię kroimy w cienkie plastry, które smarujemy pędzelkiem oliwą z sokiem i solą. Odkładamy na tacy.

Podanie:
Na talerzu kładziemy obręcz do potraw, wkładamy część posiekanego łososia, lekko ugniatamy popychaczem z zestawu do obręczy lub po prostu łyżką. Na łososia układamy kostkę awokado, ponownie lekko ugniatamy, na awokado ponownie posiekany łosoś, ugniatamy, układamy awokado, na nie cebulkę dymkę, potem pomidor, kiełki rzeżuchy. Obok układamy paski cukinii, a po drugiej stronie rysujemy wzorek sosem sojowym z wasabi lub ustawiamy malutką miseczkę z sosem, aby można było sobie maczać w nim potrawę.
SMACZNEGO życzy BLONDYNKA :)

Drukuj

Copyright © 2016 Blondynka Gotuje , Blogger