kwietnia 09, 2015

made by Blondynka Gotuje


Wielki Piątek, szał przedświątecznych przygotowań, Blondynka upaprana po łokcie w mące i gorzkim kakao otwiera drzwi, a tam kurier i paczka. Szara zwykła paczka. Wcale nie! Bo paczka niezwykła! 



Ja wiem, że tylko niezwykli ludzie mają odwagę zapakować coś w ot taki zwykły szary papier. Produkt wyjątkowy nie straci przez to na swojej wyjątkowości. Pomysł pakowania sprawił, że na tak wielką ilość paczek jakie dostaje w mojej głowie utkwiło tylko kilka firm, całe trzy :)


Kiedy ściągnęłam papier dalej nadal było szaro, ale tak naturalnie. I moje wałki! Jakieś tam ptaszki i ten mój, mój osobisty wałek. Podpisany "made by Blondynka Gotuje", widzicie? Piękne wykonanie. Mimo iż na rynku prosperuje kilka firm, które mają podobne wałki, z najróżniejszymi wzorami, ja wolę tą. Firma STODOŁA. Ha! I nazwa jaka naturalna :) Dlaczego właśnie ta? Tam naprawdę są młode kreatywne głowy. Dlaczego STODOŁA, a nie inna firma? Proste, ta firma wytłoczy wszystko co chcesz, na drewnie i na szkle. Klient ma możliwość wybrać napis, swój własny wymyślony, czcionkę swoją ulubioną lub wzór taki swój osobisty, albo wybrać jakiś z oferty firmy. Dodatkowym plusem jest łatwy i sympatyczny kontakt z właścicielem, który potrafi i chce szybko odpisać na pytanie. Cenię to bardzo. 


Dotarliśmy do momentu, w którym blog, mój blog, ma swój własny osobisty wałek i co teraz? Ciasteczka? Firma nawet dołącza przepis na ciasteczka. Eeeee, wszyscy pieką i tłoczą wzory na ciasteczkach. Ja przecież nie umiem być taka jak wszyscy, czasami chciałabym, ale ja tak nie umiem. Ciasteczka, no to byłoby zbyt prosto, a ja z automatu zwykle utrudniam sobie zadania, podnoszę poprzeczkę, nie mając pewności czy poprzeczki dosięgnę. Cóż, taką mam naturę i nawet z tym już nie walczę. Jak coś mi się rodzi w głowie, to tylko czekam, aż zacznie kiełkować.  No i wykiełkowało :) Opadły mi ręce, bo w tej mojej Blond głowie wylazł pomysł, wałkowanie czekolady. A przecież mogłam wałkować masę plastyczną, zrobić i wałkować czekoladę plastyczną, byłoby łatwiej, ale nie! Blond postanowiła, że będzie wałkować czystą czekoladę, bez żadnych dodatków. Pierwszy dzień to był test wałka i jak on działa, wzór wyszedł ale bardzo płytki i efekt mnie nie zadowolił, drugiego dnia efekt wyszedł idealnie! Widzicie na zdjęciu głównym. Wyraźny i głęboki wzór. Cudownie, a teraz? Czasu mało, a goła czekolada z napisem to tak łyso trochę....... Blondynko myśl! No i wymyśliłam :) W lodówce stało wiaderko z resztką sera pozostałego po serniku, w słoiczki trochę domowego dżemu z czarnej porzeczki, resztka kremówki, 8 sztuk maślanych ciastek, kawałek masła, żelatyna w szafce i na szczęście woda w kranie :) I tak sobie pochodziłam po kuchni, pozbierałam to i owo i zrobiłam mini serniczki na bogato! Mini serniczki na zimno z resztek. Z tłoczoną czekoladą oczywiście, białą i mleczną :) 



Przepis na serniczki jeśli chcecie napiszę w kolejnym poście. Ale czekolada na nich bardzo mi się podoba, bo to czekolada spersonalizowana i nie do podrobienia, no bo kto ma wałek Blondynka Gotuje? Ja! :) Wy możecie tworzyć na czekoladzie własne wzory, osobiście wybrane u producenta, właściciela firmy STODOŁA. Nie będę tu pisać o tej firmie, co jak robią, bo o tym możecie poczytać sami klikając w linki jeśli oczywiście chcecie. Ja tylko chciałam opowiedzieć historię wałków w mojej kuchni i z bliska jak to u mnie wyglądało.
To co? Teraz z czystym sumieniem i z ciekawością w kieszeni mogę upiec sobie ciasteczka, tym razem z tłoczonymi ptaszkami? ;)
SERDECZNIE pozdrawia Was
BLONDYNKA GOTUJE :)

1 komentarz:

  1. Piękne wałki, zazdroszczę i to bardzo. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć, jestem Blondynka.

Jeśli chcesz coś napisać, wymienić myśli, porozmawiać to jest odpowiednie miejsce, w którym dbam o to abyś czuł się bezpiecznie i dobrze.

Jeśli masz zły dzień i i potrzebujesz tu wyładować swoje negatywne emocje - osobiście zaprowadzę Cię do wyjścia, Nie wyprowadzisz mnie z równowagi, więc albo się uśmiechnij albo idź dalej.

Nie rób proszę z tego miejsca tablicy reklamowej, nie bawię się w lajk za lajk itd, nie lubię spamu.

W komentarzach możesz również umieścić zdjęcia dań wykonanych z Blondynkowych przepisów, jeśli chcesz abym wkleiła je do albumu na fan page`u bloga na FB, napisz od razu, że wyrażasz zgodę na ich umieszczenie we wspomnianym albumie.

Nie bój się pytać, zawsze odpowiem i postaram się pomóc.

Czuj się tu dobrze. Życzę Ci aby Twój Dzień był zawsze pełny pozytywnych zdarzeń! Buziaki!

Drukuj

Copyright © 2016 Blondynka Gotuje , Blogger