Czy ktoś kiedyś mnie widział abym przygotowywała paprykę w occie w słoikach? No właśnie nie, sama siebie też nie wiedziałam jeszcze w takiej sytuacji :) A lubię taką, nie powiem, że nie. Pewnie takich przypadków jak mój jest więcej i dlatego postanowiłam ten przepis umieścić na blogu. Papryka w smaku jest o wiele lżejsza niż ta w słoikach, ale klimatem zbliżona. Na przygotowanie takiego dodatku potrzeba zaledwie kilka minut i świetnie pasuje do obiadu na przykład. Ze stekiem wołowym komponowała wręcz idealnie. To co? Robimy to?
Ps.Paprykę smażyłam na głębokiej patelni 28 cm Lite Diamont Woll.
Składniki:
- 2 czerwone papryki
- 1 czerwona cebula
- oliwa z oliwek
- sól
- świeżo zmielony pieprz
- 1 łyżeczka cukru
- ocet winny czerwony
- pęczek świeżej bazylii
Wykonanie:
Na początku musimy ogarnąć sprawy oczywiste, czyli umyć papryki, usunąć gniazda nasienne i pokroić w paski. Cebulę obrać i pokroić w tak zwane piórka. To teraz lecimy. Rozgrzewamy patelnię, wlewamy ok. 1 łyżkę oliwy z oliwek, rozgrzewamy ją, wrzucamy paprykę, smażymy krótko w wysokiej temperaturze, dodajemy cebulę, solimy, pieprzymy i posypujemy 1 łyżeczką cukru. Smażymy mieszając co chwilę. Jak papryka zmięknie podlewamy octem winnym, przykręcamy gaz, całość skrapiamy dwoma łyżkami oliwy z oliwek i dusimy pod przykryciem 2-3 minuty. Odkrywamy patelnię, do papryki dorzucamy grubo posiekane listki bazylii , mieszamy i trzymamy na ogniu jeszcze pół, po czym możemy wyłożyć na talerze. Świetnie smakuje na ciepło, ale i na zimno jest całkiem niezła.
SMACZNEGO życzy BLONDYNKA :)