Przepis na szczęście..... już wszystko wyjaśniam. Wszystkiemu winien jest burak ćwikłowy, który zawiera kwas foliowy (200 g zawiera pokrywa połowę jego dziennego zapotrzebowania), mnóstwo witamin (A, C i z grupy B), minerały (potas, żelazo, mangan, kobalt). Tak więc sami widzicie, że ten burak to takie odżywcze warzywo i mega zdrowe.
Zamiast czekolady wypij sok z buraka!
Ponadto częste picie soku z buraka ćwikłowego pomaga m.in. w leczeniu nadciśnienia, chorób układu pokarmowego, reguluje rozwój i funkcjonowanie komórek, wpływa na prawidłową pracę układów w organiźmie, z witaminą B12 współuczestniczy w powstawaniu czerwonych krwinek i pobudza procesy krwiotwórcze, przez co hamuje powstawanie anemii.
To jeszcze nie koniec, bo taki sok może być stosowany jako napój "energetyzujący", booo zwiększa wytrzymałość człowieka, spowalnia procesy utleniające w organiźmie, zwiększa zdolność oszczędnego wydatkowania energii. Sportowcy wiadomo, doceniają bardzo, docenić również powinni Ci, którzy nie prowadzą aktywnego trybu życia.
Jedyne o czym musicie pamiętać to sok z buraka po wyciśnięciu należy odstawić na około 30 minut, bo taki świeżusi jest ciężkostrawny dla żołądka, a jak sobie postoi te pół godzinki to stanie się łagodny i idealny dla naszych żołądków.
To tak w skrócie, więc już wiecie, że wysoki poziom serotoniny, to wysoki poziom szczęścia, więc zrób sok z buraka i bądź szczęśliwa, szczęśliwy :) Ja naprawdę zauważyłam, że po szklance soku normalnie energia mnie rozpiera i już od dłuższego czasu nie wyobrażam sobie dnia bez soku. Ale zrobisz jak zechcesz ;)

Składniki:
- 2 jabłka
- 3 marchewki
- 1/2 cytryny
- 1 burak
Wykonanie:
To tak, warzywa i owoce myję. Marchewki i buraka cienko obieram ze skórki, z jabłek wydrążam gniazda nasienne i ogonki, o tym dlaczego tak i co zawierają pestki z jabłek napisałam w poście Sok a`la Kubuś Domowy. Z cytryny ścinam żółtą nawoskowaną skórkę. Jak już mam wszystkie produkty przygotowane tu kilka sekund zajmuje mi przeciśnięcie ich w sokowirówce. Sok mieszam i odstawiam na 30 minut, a potem ...... kurcze, jakie to pyszne!
SMACZNEGO życzy BLONDYNKA:)