Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szpinak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szpinak. Pokaż wszystkie posty

lutego 28, 2018

Żytnie Naleśniki ze Szpinakiem i Kurczakiem

Żytnie Naleśniki ze Szpinakiem i Kurczakiem

Tamtego dnia w planach miałam naleśniki gryczane ze szpinakiem i kurczakiem. Wystąpił tylko mały problem, w sklepach brakło mąki gryczanej. W sumie powinnam się tego spodziewać, bo często mam tak, że jak czegoś potrzebuję na cito to tego nigdzie nie ma, a jak nie potrzebuję to non stop potykam się o tą rzecz w sklepach. Brak mąki gryczanej nie spowodował jednak zmiany moich planów. Zajrzałam do szuflady, wyciągnęłam mąkę żytnią typ 580 i postanowiłam stworzyć naleśniki żytnie. Bałam się, że wyjdą kruche i ciężko mi będzie zawinąć w nie szpinak, a tu miła niespodzianka. Wyszły bardzo smaczne, fajnie współpracowały podczas zawijania i w smaku naprawdę delikatnie różniły się od tradycyjnych z mąki pszennej. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie  podrasowała ich smaku kurkumą, którą bardzo lubię, a przy okazji ma właściwości przeciwzapalne i w ogóle bardzo korzystnie wpływa na organizm. Nie poświęcę zbyt dużo uwagi na farsz, bo tu poszłam w klasykę. Szpinak lubi masło, czosnek i riccotę lub fetę, ja lubię też kurczaka i dlatego też wylądował w szpinaku. Chciałam przyciąć troszeczkę kalorii i nie dodałam żółtego sera, którym możecie posypać wierzch naleśników jak macie ochotę, bo takie też są pyszne. Podsumowując, danie jest fajne, bo lekkie, łatwe i szybkie w przygotowaniu, możecie przygotować je wcześniej, a potem tylko zapiec.


Ciasto na naleśniki na 5 szt:
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 1 szklanka mąki żytniej typ 580
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki wody mineralnej u mnie niegazowanej
  • 1 płaska łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżka oleju
Tu opis będzie krótki, bo wszystkie składniki wystarczy razem ze sobą zmiksować na jednolita masę. Jeśli ciasto wyda Wam się zbyt gęste, dolejcie mleka lub wody. Jeśli za rzadkie, dosypcie mąki. Olej dodaję do ciasta, wtedy naleśniki fajnie mi się smażą i nie muszę dodatkowo natłuszczać patelni. W tym temacie to wszystko. Lecimy z farszem.


Farsz:
  • 1 pierś z kurczaka
  • 1 opakowanie szpinaku, u mnie tym razem mrożony
  • 4 ząbki czosnku
  • 1/2 kostki sera feta
  • kawałek masła 
  • sól 
  • pieprz
Dodatkowo:
  • śmietana kremówka 30%
  • kawałek sera żółtego startego na tarce o grubych oczkach
  • 1/4 łyżeczki kukrumy
  • pieprz biały
  • sól
  • 1 łyżeczka startej skórki z cytryny
  • 1 łyżeczka posiekanego koperku
Pierś z kurczaka pokroiłam w małą kostkę, oprószyłam solą i pieprzem i usmażyłam na maśle. Do mięsa dodałam czosnek, podsmażyłam, na końcu szpinak i smażyłam wszystko razem kilka minut. Nie chciało mi się brudzić dodatkowej miski i do wystudzonego szpinaku z kurczakiem wkruszyłam ser feta, wymieszałam i odstawiłam na bok.

Kiedy farsz miałam gotowy zaczęłam smażyć naleśniki i w jeszcze ciepłe zawijałam farsz. Każdy gotowy rulon naleśnika z farszem układałam do naczynia żaroodpornego. Naczynie wysmarowałam masłem, na dno wylałam odrobinę kremówki z przyprawami, dopiero na nią układałam naleśniki. Na końcu wystarczy zalać naleśniki pozostałą częścią kremówki z przyprawami i tu jak chcecie posypać żółtym serem. Piekłam w temperaturze 180 stopni około 25 - 35 minut. 

czerwca 01, 2017

Mięso z Indyka ze Szpinakiem Zawinięte w Boczek

Mięso z Indyka ze Szpinakiem Zawinięte w Boczek

W końcu pogoda zaczyna nas rozpieszczać. Ja w końcu doczekałam się sezonu na krótkie sukienki i okulary przeciwsłoneczne. To wszystko wiąże się z tym, że mniej czasu spędzam w domu i moje życie nabrało rozpędu. Rano jak co dzień szybkie śniadanie, pakowanie torby na siłownię i biegiem na trening, potem już czas biegnie bardzo szybko, Młody wraca ze szkoły, a na stole czeka gotowy obiad, bo i on ma codzienny grafik napięty i ma kilkanaście minut na zjedzenie i potem leci na swój trening. Dlatego zaczęłam gotować  ekspresowo, a im mniej mycia naczyń tym lepiej. Tu bardzo, ale to bardzo pomocna okazuje się patelnia żeliwna STAUB, bo w przypadku tego obiadu zaczęłam działać na palnikach gazowych, a skończyłam w piekarniku, bez potrzeby zmiany naczynia, bo żeliwo nie ogranicza mnie pod kątem temperatury. A co na obiad? W sklepie kupiłam kilka kawałków mięsa z indyka, pisało "na gulasz". To, że tak pisało nie znaczy, że muszę gotować to co było napisane na etykiecie :) Nie chciało mi się bawić w roladki, w jakieś kombinowanie . Tak po prostu nadziałam mięso szpinakiem i owinęłam boczkiem, a jak to zrobiłam, już piszę. Oczywiście jak zawsze talerze różniły się dodatkami, ja postawiłam na moje ulubione frytki z marchewki, a Młody klasycznie, ziołowe ziemniaczki.



Składniki:
  • ok. 6 długich plastrów wędzonego boczku, ale super będzie jeśli użyjesz 12 plastrów, wtedy uda Ci się szczelnie pozawijać mięso
  • 6 niewielkich kawałków mięsa z indyka (u mnie w sklepie sprzedają je pod nazwą "gulaszowe z indyka")
  • 1 opakowanie świeżego szpinaku
  • 4 ząbki czosnku
  • kawałek masła
  • kawałek o grubości ok 2 cm sera feta
  • świeżo zmielona sól, u mnie jak zawsze różowa sól himalajska
  • świeżo zmielony pieprz
Ziemniaki:
  • 3 niewielkie ziemniaki
  • czosnek niedźwiedzi
  • suszony estragon
  • świeżo zmielona sól himalajska
  • oliwa z oliwek
Frytki z marchewki:
  • 2 niewielkie marchewki
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka syropu klonowego
  • mielony imbir
  • estragon - bo był pod ręką, ale możesz użyć innych ulubionych ziół
Sałatka:
Sposób przygotowania:
Zwykle zaczynam od przygotowania warzyw do pieczenia. Ziemniaki lubię piec razem ze skórką, są smaczniejsze, więc trzeba je porządnie wyszorować pod zimną bieżącą wodą. Potem osuszyć. Następnie kroję w ósemki. W małej miseczce mieszam wszystkie przyprawy oprócz soli i maczam każdy kawałek ziemniaka w ziołowej mieszance i układam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, na której zostawiam miejsce na moje marchewki. Jak już wszystkie ziemniaki mam ułożone na blaszce oprószam solą. Marchewki myję, obieram ze skórki i kroję w grubsze słupki. W małej miseczce mieszam oliwę z syropem klonowym i ziołami i w tej mieszance maczam kawałki marchewki i układam na blaszce obok ziemniaków. Blachę z warzywami wstawiam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i zaczynam piec. Czas pieczenia zależy od wielkości kawałków. U mnie zwykle pieką się tyle czasu ile potrzebuję na przygotowanie mięsa. W każdej chwili możesz otworzyć piekarnik, wyciągnąć jeden kawałek i sprawdzić czy warzywa są już miękkie i upieczone czy potrzebują jeszcze chwilę czasu.


Czas na szpinak. Szpinak dokładnie płuczę, osuszam i ja jeszcze przebieram każdy listek i pozbywam się ogonków. Potem kroję niedbale :) Chodzi tu o to aby nie było całych liści. Patelnię rozgrzewam, wrzucam kawałek masła i na rozgrzane masło wrzucam czosnek pokrojony w plasterki i podsmażam chwilkę, następnie na patelnię ląduje szpinak i tu tak jak widać na zdjęciach wyżej smażę kilkanaście sekund do momentu, aż szpinak zmniejszy swoją objętość i zmieni kolor na ciemno zielony. Doprawiam pieprzem i delikatnie solą, bo do szpinaku dojdzie ser feta, który jest mocno słony. Zawartość patelni wykładam do miseczki, do której rozdrabniam w palcach kawałek sera feta. Wszystko razem mieszam i odstawiam na bok. 


Kawałki mięsa ponacinałam i wzdłuż i tu spokojnie możesz się uśmiechnąć, ja też to zauważyłam, że zaczęły przypominać kobiece narządy płciowe he he. Przynajmniej nie jest nudno :) Ale wróćmy do mięsa. Każdy kawałek oprószyłam solą i pieprzem. Na desce poukładałam plastry boczku, na każdy plaster położyłam kawałek mięsa i w miejsce nacięcia przy pomocą łyżeczki wyłożyłam nasz szpinak z fetą. Nie zawijałam żadnych roladek, po prostu całość owinęłam boczkiem, niektóre kawałki owinęłam drugim plastrem boczku i tym razem z poprzek. Dlaczego drugim? Bo mi zostało kilka plastrów :)


Na rozgrzaną patelni, na której przygotowywałam szpinak poukładałam naszego indyka z boczkiem i smażyłam kilka minut z jednej strony, a potem z drugiej strony. Ile dokładnie? Tu też wszystko zależy od wielkości kawałków. U mnie czas smażenia trwał tyle ile potrzebował boczek aby się wytopił z tłuszczu i zrumienił.


Młody jeszcze nie wrócił ze szkoły, więc na kilka minut wstawiłam patelnię z mięsem do piekarnika, w którym piekły się warzywne frytki. Tylko zmniejszyłam temperaturę do 160 stopni, bo warzywa były już prawie gotowe i nie chciałam niczego przypalić. Tak sobie indyk dochodził w rozgrzanym piekarniku dosłownie kilka minut. Etap podpiekania możesz pominąć, ale przyznam, że tak lekko dodatkowo podpieczone mięso wyszło lepsze niż tylko smażone na patelni.


Kiedy Młody już dotarł do domu, na talerzach ułożyłam marchewki i ziemniaki, mięso na rukoli. Rukola tym razem była prostym dodatkiem, bo dorzuciłam do niej tylko zielonego ogórka i polałam olejem z ziołami. Może wydaje Ci się to wszystko bardzo skomplikowane, ale naprawdę to tylko kilka minut pracy, bo połowę czasu albo się samo smaży,albo samo się piecze, Ty tylko pilnujesz, aby nic się nie przypaliło ;)
SMACZNEGO życzy

lipca 25, 2016

Sałatka z Kozim Serem i Szpinakiem

Sałatka z Kozim Serem i Szpinakiem

- Mamo, co będziesz robić?
- Sałatkę z kozim serem.
- A co w niej będzie?
- A szpinak, maliny, kemowy sos balsamiczny....
- To będę musiał chałkę stostować i może po jakiegoś fileta skoczę do sklepu?
- A po co chcesz chałkę tostować? Po co Ci filet?
- No bo taką sałatką nie da się najeść.
- Synu, ta sałatka to taka przekąska, tam pomiędzy śniadaniem a obiadem na przykład.
- Aaaaaa.
Tak czasami wyglądają dialogi z dzieckiem. Ta sałatka z kozim serem nie przypadła mu do gustu, bo nie ma w niej mięsa, no i ten szpinak. Ale ta sałatka to w stu procentach moje klimaty, bo zielone, bo ser i maliny. Zjadłam ją jako śniadanie, bo mój żołądek potrzebuje mniej by się najeść. W ogóle to na sery reaguję jak dzieci na czekoladę, mogłabym codziennie i zawsze. Tak zdecydowanie jestem seroholikiem.


Składniki:
  • duża garść świeżego szpinaku
  • kilka malin
  • kilka poziomek
  • 100 g sera koziego
  • ulubiona mieszanka suszonych ziół
  • 2 łyżki kremowego sosu  balsamicznego (u mnie figowy)

Sposób przygotowania:
Wiadomo, szpinak wypłukałam, osuszyłam i oberwałam ogonki. Maliny i poziomki były z działki, więc oczyściłam. Ser kupiłam w formie wałeczków, które obtoczyłam w ziołach, pokroiłam w pół centymetrowe plastry. Wszystkie składniki wyłożyłam do głębokiego talerza i delikatnie polałam kremowym sosem balsamicznym. Dla mnie pysznie!
SMACZNEGO życzy BLONDYNKA :)

marca 06, 2016

Filet z Kurczaka ze Szpinakiem w Szynce Parmeńskiej

Filet z Kurczaka ze Szpinakiem w Szynce Parmeńskiej

Bardzo nam smakował ten obiad, nawet Młody wyczyścił talerz do czysta, mimo,że był tam szpinak. Połączenie słonej szynki parmeńskiej z filetem z kurczaka - idealnie. Wszystko na talerzu tak świetnie się uzupełniało, sałatka z quinoa, kurczak ze szpinakiem, ja jestem jak najbardziej na tak. Czy trudno się to robi? Absolutnie nie! Nie proponuję żadnego zawijania mięsa, wystarczy po prostu ponacinać, w szczeliny powciskać szpinak, a potem owinąć cieniutkimi plasterkami szynki. To naprawdę proste. Przy okazji sprawdziłam patelnię Woll pod kątem zapiekania bez dodatkowego tłuszczu, czy sosu. Dzięki temu, że smażąc na tej patelni nie musimy smażyć w dużej ilości tłuszczu odpuściłam sobie mycie patelni po smażeniu szpinaku, po prostu wyłożyłam szpinak do miski, a na patelnię położyłam zawinięte w szynkę filety z kurczaka, a potem patelnię razem z filetami wstawiłam do piekarnika. Dla mnie taki układ jest idealny, bo nie musiałam brudzić dodatkowych blach, żadnego papieru do pieczenia, wszystko praktycznie na jednej patelni. Polskim dystrybutorem patelni Woll jest firma E-Gustus, w ich sklepie znajdziecie całą gamę naczyń Woll, nie tylko patelni, ale i garnków, woków i rondelków. Do Woll`a jeszcze wrócę, a teraz przejdę do przepisu.



Składniki:
  • 2 niewielkie filety z kurczaka
  • ok. 6 plasterków szynki parmeńskiej
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 garści świeżego szpinaku
  • 1/3 kostki sera feta
  • świeżo zmielona sól ( u mnie różowa himalajska)
  • świeżo zmielony pieprz czarny
  • kawałeczek masła

Wykonanie:
Oczywiście filety umyłam pod zimną bieżącą wodą i osuszyłam. Szpinak również wypłukałam i co z grubsza poodrywałam grube ogonki. Każdy filet ponacinałam w poprzek tak jak to widać na zdjęciu i oprószyłam solą i pieprzem. 


Na rozgrzaną patelnię wyłożyłam kawałeczek masła,


 rozpuściłam i wyłożyłam czosnek pokrojony w cienkie plasterki i zesmażyłam chwilkę,


 na to wyłożyłam szpinak i ca jakiś czas mieszając przez kilka minut go smażyłam. 



Gotowy szpinak wyłożyłam do miski, dodałam ser feta, odrobinę pieprzu i wszystko razem wymieszałam przy pomocy widelca. 


Szczeliny w filetach wypełniłam szpinakiem z serem 


i ułożyłam na porozkładanych plastrach szynki parmeńskiej, którymi owinęłam całego fileta. 


Na rozgrzanej patelni już bez dodawania żadnego tłuszczu obsmażyłam z każdej strony,


 a następnie zostawiając je na patelni włożyłam do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni piekłam przez około 20 -25 minut. 


Po tym czasie wystarczy wyciągnąć patelnię z piekarnika i flety wyłożyć na talerz. Ja jadłam z energetyczną sałatką z quinoa, a moje dziecko poszło w klasykę, czyli ziemniaki i sałata z ogórkiem i śmietaną.
SMACZNEGO życzy BLONDYNKA :)

lutego 20, 2015

Smoothie Szpinakowo- Grejpfrutowe ze Spiruliną

Smoothie Szpinakowo- Grejpfrutowe ze Spiruliną

Lubię takie szklanki z rana. Jest taki jak lubię, nie jest słodki i mdły, ale orzeźwiający i do tego bardzo zdrowy. Jaka jest historia jego powstania? Całkiem niechcący :) Chciałam jakość wykorzystać połowę pojemnika świeżego szpinaku, który został z ostatniego obiadu, postanowiłam połączyć go z grejpfrutem, dodałam mrożone truskawki i spirulinę, aby podnieść jego wartość witaminowo odżywczą. Wyszedł pyszny i nie słodki!. Mocno wyczuwalny smak grejpfruta, więc jeśli nie lubicie tego owocu to odpuśćcie sobie to smoothie lub jeśli chcecie, możecie dodatkowo posłodzić go syropem z agawy, ksylitolem lub miodem?


Składniki na 1 szklankę:
  • połowę opakowania świeżego szpinaku ok. 2 duże garście :)
  • 1 grejpfrut czerwony
  • 4 truskawki (użyłam mrożonych)
  • 1 mała łyżeczka spiruliny

Wykonanie:
Do dzbanka blendera wrzucamy 4 truskawki, liście szpinaku, wydrążony miąższ z grejpfruta i sok, który z niego wyciekł podczas wyciągania miąższu, wsypujemy spirulinę i wszystko razem dokładnie miksujemy. Przelweamy do szklanki i Na zdrowie Kochani!
SMACZNEGO życzy BLONDYNKA :)

września 07, 2014

Ciasto Leśny Mech

Ciasto Leśny Mech

Leśny Mech. W moim przypadku zwyciężyła ciekawość. Kilka tygodni temu każdy piekł to ciasto, odpalając internet Leśny Mech wyskakiwał z każdej strony. Zastanawiałam się o co chodzi? Fajnie wygląda, jednak nie mogłam wyobrazić sobie jak smakuje. Zbierałam się do niego długo, w końcu i Blondynka zrobiła Leśny Mech. Ciasto przyjemne, mokre. Jednak do całej tej leśnej otoczki nie pasowały mi ziarenka granatu, jak las to jeżyny, maliny i jagody, tak ja to widziałam. Co do smaku, nie moja bajka, gdybym następnym razem je robiła, pod ubitą śmietanę wyłożyłabym na przykład dżem z czarnej porzeczki lub dżem z jeżyn. Korzystałam z przepisu z bloga Magia Kuchenna. 
Ps. Mój syn jak zobaczył, że dodaję szpinak, to nawet okruszka nie chciał :) Tak więc ciasto uszczęśliwiło moich bliskich, im bardzo smakowało.



Składniki:
  • 450 g szpinaku rozdrobnionego (u mnie IGLOTEX)
  • 1 szklanka cukru
  • 3 jajka
  • 1 szklanka oleju
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
Masa śmietanowa:
  • 500 ml śmietanki kremówki 36%
  • cukier puder - do smaku
  • można dodać 2 opakowania śmietan fix
  • owoce do dekoracji (u mnie były to maliny, jeżyny i jagody leśne)

Wykonanie:
Szpinak rozmroziłam i odcisnęłam na sitku. Jajka zmiksowałam z cukrem. Nie przerywając miksowania cienkim strumieniem wlałam olej, potem przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Kiedy składniki się połączyły, wyłączyłam mikser, do ciasta wyłożyłam odciśnięty szpinak i wmieszałam go łyżką. Ciasto wylałam do tortownicy o średnicy 28 cm wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiłam do piekarnika nagrzanego na 180 stopni. W przepisie pisało, aby piec 1 godzinę, ja jednak wyciągnęłam po 45 minutach, bo ciasto już było upieczone. Pieczemy do tak zwanego suchego patyczka.
Ciasto studziłam w tortownicy. Następnie odcięłam wierzch ciasta i pokruszyłam tą wierzchnią część na osobnej tacy. Kremówkę ubiłam na sztywno, dodając cukier puder do smaku pod koniec ubijania. Ubitą kremówką posmarowałam spodnią część ciasta szpinakowego, na śmietanę wysypałam okruszki z wierzchniej części, którą pokruszyłam wcześniej, a na koniec poukładałam moje leśne owoce. Wstawiłam do lodówki na około godzinę.
SMACZNEGO życzy BLONDYNKA :)

/*post zawiera lokowanie bardzo przydatnego produktu - obrotowa patera do tortów ze sklepu KOKUO/

Drukuj

Copyright © 2016 Blondynka Gotuje , Blogger